4 lip 2017

Podsumowanie czerwca 2017




Dopiero robiłam podsumowanie maja, a już czas przyjże się czerwcowi, który właśnie nas pożegnał.

Czerwiec to u mnie głownie praca i narzekanie na pogodę. Jak nie jest za gorąco, to jest za zimni. Jak nie jest za sucho, to za mokro. Pogoda jest okropnie zmienna.


W czerwcu nie miałam wiele czasu, ani chęci na czytanie dlatego też nie ma szału, ale ciesze, się że chociaż tyle przeczytałam.
Dzięki znajomym, który kursowali do domów i z powrotem mogłam przeczytać trzy egzemplarze recenzenckie, które wybrałam. Czwarty niestety zaginął na poczcie lub magazynach - nie wiem, ale do mnie nie doszedł.

W czerwcu przeczytałam:
książek -5
stron- 1836
średnia dzienna - 61

Czerwiec minął szybko i niestety odczuwam zmęczenie tym szybkim tempem oraz przebywaniem poza domem. Jeszcze dwa miesiące mi zostało. Ogólnie jestem zadowolona z pobytu na zachodzie, ale brakuje mi dzieci, mojego łóżeczka i czasu na nocne czytanie.

A jak wy wspominacie czerwiec?

11 komentarzy:

  1. Ja nie mam pojęcia, kiedy przeleciał czerwiec... A wyniku gratuluję i proszę nie narzekać na ciepło - wakacje powinny takie być! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie również mniej więcej tyle książek. Powodzenia w lipcu. Czas coraz szybciej mija, nie uważasz?

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięć książek to doskonały wynik ^_^
    U mnie bodajże trzy książki, ale czuję, że mogłoby być więcej... jednak nie narzekam xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję wyniku :) Mi udało się przeczytać 4 książki, bo też niestety nie miałam na to czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie też czerwice zleciał bardzo szybko. Obyś w lipcu trochę odetchnęła.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie od 10 miesięcy gdy urodziłam dziecko lecą te miesiące w jakimś zastraszającym tempie :) Gratuluję wyniku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny stosik uzbierał się w tym miesiącu, gratuluję!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję czerwcowego wyniku i życzę więcej spokoju ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie czerwiec był miesiącem jak najbardziej udanym (chociaż oczywiście zawsze mogło być lepiej) :D A tobie życzę zaczytanego lipca!

    OdpowiedzUsuń
  10. W czerwcu głównie czytałam podręczniki na studia, ale nawet ich nie liczę jako książek ^^
    Gratuluję przeczytanych pięciu!

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga